Duży szal w kratę - kojarzy mi się z klasyką gatunku, elegancją i wygodą, kiedy zobaczyłam go w jesiennej ofercie Mango zrozumiałam że to jest właśnie to, czego szukam. Ale nie zestawiłam go tak, jakbyście podejrzewali, dzis kratę ogarnęłam na sportowo, ze sneakersami, prostym swetrem i legginsami. Odkrywczo może i nie jest, ale takie ponczo z wielkiego szalika, nosiłam ostatnio kiedy temperatury nie wymagały jeszcze noszenia czapek ;) Co do jesiennej aury - Listopad (który już się kończy) jest ponoć najgorszym miesiącem w roku... dla mnie jest nim także styczeń i luty. Na facebooku blogerki Rebel Look przeczytałam ostatnio że "Listopad jest zbiorem wszystkich poniedziałków z całego roku" - ja tłumaczę to zawsze w bardziej naukowy sposób = mniej światła = mniej serotoniny, która wydziela się, kiedy przebywamy w słonecznych miejscach, a która jest hormonem szczęścia. Dlatego chodzimy przybici, wszystko nas drażni. Niektórzy lubią sobie wtedy pójść na solarium - oczywiście jeśli macie poważne problemy z nastrojem - powinniście iść, ja jednak w trosce o swoje przyszłe zmarszczki wolę się nie narażać. Alternatywą dla "sztucznego słońca" jest SPORT! ja ostatnio pomimo że szaro i buro, pomimo że zimno i wietrznie, zakładam dwie czapki, gruby puchowy bezrękawnik i... wio na rower! Po 5 minutach energicznej jazdy mam tyle pozytywnych myśli i uśmiech na twarzy za free :) (a dzieje się tak, że podczas wysiłku fizycznego także wydzielają sie endorfiny - hormony szczęścia, one potrafią nastroić pozytywnie do życia każdego smutasa ;)
Jeśli sport to dla Was za mało żeby poprawić sobie nastrój, spróbujcie słuchać muzyki, jest udowodnione naukowo że muzykoterapia pomaga w zwalczaniu depresji oraz działa odstresowująco :) dlatego dziś podsyłam Wam mój ukochany utworek Basement Jaxx z ich prastarego albumu Kish Kash (2003!!!) _ If I Ever Recover_ jest tak absolutnie melancholijny, trochę smutny, ale piękny. Pamiętam jak słuchałam go w jesienne wieczory będąc w LO - z przyjemnością wracam do tamtych czasów - jestem bardzo sentymentalną osobą, muzyka, która towarzyszy mi zawsze w codziennym życiu, jest często dla mnie takim wehikułem czasu, dane piosenki kojarzę z danymi okresami w moim życiu, później gdy chcę wrócić myślami do tamtych chwil włączam piosenkę - i już tam jestem :) to takie piękne i niezwykłe zarazem :)
Witajcie! Po tygodniowej przerwie wracam z postem outfitowym ;) Ogólnie nie lubię zaczynać pisania posta od tego dlaczego nic nie dodawałam...bla bla bla... wiadomo - brak czasu.
Chciałam Wam podziękować ża to że wpadacie tu czasem, i że coś tam zawsze napiszecie :) To dla mnie bardzo ważne, miłe, i dziękuję Wam za to, że o mnie pamiętacie ;*
Rok adademicki się zaczął u mnie w zeszłym togodniu, tym samym rozpoczął się "wyścig szczurów" - nie znoszę tego określenia, jednocześnie jest to jedyne które idealnie pasuje do atmosfery studiowania w Warszawie... :/ (wiem że nie tylko tam) Masa "cheat chat'ów" czyli, jakby to określić:
"hej, co u Ciebie? ale tak naprawdę mam to w dupie" mnie przeraża... Dziękuję Bogu, losowi... whatever, za to, że mam swoją najlepszą przyjaciółkę, która w tej przyjażni nie oczekuje korzyści (choć czasem mam do siebie wyrzuty że więcej korzyści mam ja - bo robi mi zdjęcia itp...) - Olę :) Na studiach przetarło się przez sito wiele "koleżanek" ale pozostała jedna. Takie rzeczy docenia się dopiero jak dostanie się w dupę. No i dostałyśmy chyba obie, bo przenieśli nas do innej grupy, z takiej, która wydawała się już nawet zgrana, ale tak to bywa, mówiąć krócej - trafiłyśmy gorzej... :/
Kate Bush w piosence Cloudbusting śpiewa: "Ooh. I Just know that something good is gonna happen. And I don't know when" mam ostatnio takie poczucie, że nie wiem jaką drogą mam iść... nic nie jestem w stanie przewidzieć. Frustruje mnie to.
Myślę o założeniu swojej firmy, jednocześnie było by to coś odległego od tego czego uczę sie teraz, odległe od mojego wykształcenia. Myślimy z Olą nad tym, żeby wybrać się w przyszłym roku na zarządzanie (podyplomowe), ja mam w planach jeszcze kurs fotografii, i chyba najpierw muszę tego spróbować, myślę że wtedy wiele moich "zapędów" może się wyjaśnić. Bo jeśli człowiek się nie rozwija, nie szuka... to skąd ma wiedzieć czy coś jest dla niego dobre? Ja trochę ugrzązłam na tej kosmetologii, a po ostatnim zjeździec - żałuję, że w ogóle poszłam na tą "magisterkę"... Ale jak to mówią..."człowiek uczy się przez całe życie" :) Na swoich błędach - najlepiej.
Piosenka Cloudbusting - Kate Bush to kelejny "antyk" z lat 80' - jego Remake wydali w 2008 Utah Saints - pod tytułem Something Good - jest trochę hardcore'owy ;P ale lubię Utah Saints głównie za ich klubowe korzenie:) uwielbiam muzykę klubową za to, że czerpie wiele dobrego z dawnych dekad, takich przykładów jak ten wyżej mogłabym mnożyć. Re-make'i są powszechne i czasem się udają a czasem nie, ja uważam że ten jest udany;)
Tę parę czarnych szpilek kupiłam w Nine West dawno dawno temu przed maturami na przecenie - rzecz jasna NA matury ;) służą mi do tej pory, są takie ponadczasowe <3
Grey Sweater - F&F Tesco (New) // Black jacket - Gap (2010) // Beige Pants - Ralph Lauren Polo (2011) // Bag - Ochnik (2011) // Classic Heels - Nine West (2008) Sunnies - Zara (2014)
Witajcie! Dziś chciałam Wam zaprezentować połączenie różu z mocnym pomarańczem, tak samo jak połączenie czerwieni i różu, uważałam kiedyś za faux pas, do momentu kiedy parę lat temu, w pewnej gazecie zobaczyłam Justynę Steczkowską w czerwono różowej sukience - wtedy coś mi się "odblokowało" i pomyślałam sobie że wygląda to szalenie ciekawie i energetycznie. Było by idealnie gdybym była nieco bardziej opalona, bo przecież na opalonej skórze wszystko prezentuje się znacznie ciekawiej. Jestem strasznym bladziochem i nawet to, że świeci już słońce i można się poopalać nie robi zupełnie nic mojej skórze - po prostu nie opalam się, to znaczy moja skóra nie przyciemnia się tak jak bym tego chciała, mówiąc kolokwialnie. A przy takiej karnacji można sobie narobić tylko więcej szkód niż korzyści. W przyszłym tygodniu zapisałam się na opalanie natryskowe, dlatego jestem bardzo ciekawa efektu.
To jedna z ostatnich moich sesji z PAULINĄ - odczuwam z tego powodu pewną pustkę... Wakacje to czas kiedy każdy jedzie w swoją stronę do rodzinnego miasta, bądź wyjeżdża gdzie indziej. Ja mam jeszcze sesję na studiach, i czerwiec i początek lipca będę jeszcze jeździć do Warszawy dlatego sesje typowo "miejskie" będą się pojawiać, co będzie później, nie wiem - nie mieszkam na wsi, i w sumie w moim mieście rodzinnym też jest wiele pięknych miejsc w których można zrobić sesję z prawdziwego zdarzenia, ale cały szkopuł tkwi w tym że nie znam chętnej osoby na takie "akcje", mam dosyć sztywnych znajomych, bardziej twardo stąpających po ziemi, i moje zdjęcia to dla nich zwykła fanaberia... nie lubię takiego podejścia do życia... Jestem bardzo wdzięczna Paulinie że mogłyśmy zrobić tych kilka(naście) sesji razem, i że mam tyle ładnych zdjęć - to będzie pamiątka dla mnie na całe życie:):):)
Co do piosenki na dziś - to ogromnie się cieszę że WRESZCIE mogę zapodać Wam, piosenkę Rainbow Arabii - Without You - trochę tematyczna, prawda? haha :P Uwielbiam klimat tego teledysku i dobierając muzykę do sesji, jednocześnie patrząc na mury starych kamienic starego miasta pomyślałam właśnie o niej! Naszyjnik jest trochę etniczny, tak jak ta piosenka a ta uliczka w której zrobiłyśmy sesję, jest bardzo podobna do tych z teledysku. Ogólnie ja uwielbiam ten zespół - jeszcze bardziej ich mega wyluzowaną wokalistkę (która z popowych gwiazdeczek pomalowałaby sobie twarz na styl klowna?) babka ma przysłowiowe "jaja" bardzo sobie cenię taką szczerość i luz - mało jest takich ludzi w dzisiejszych czasach.
A kiedy słucham tej piosenki to mam ciary... za każdym razem...on and on...<3
I Wear:
Pink shirt - Gap(2012)
Orange bag - Marc by Marc Jacobs(2010)
Necklage - Zara(2012)
Black pants - Cropp (2009)
Shoes - Manas Design (2012)
//
Hi Guys! Check out my set with two radiant colours - pink and orange:) Few years ago I thought about this combination it's faux pas. But at this time I think - that it very energetic and curious:) My skin is soo pale to these colours, I must do something with that. I want go to airbrush tanning in next week - I 'm very curious about effects. Check out my favourite song which fits perfectly to this outfit - Rainbow Arabia - Without You:) I love it<3