Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gap. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 grudnia 2014

Outfits: Where did the love go?

The Seihos - Where did the love go? (feat. Vera Gottschall)


Dni pędzą tak szybko, ja pędzę tak szybko, żyję w niedoczasie. Wczoraj zdałam sobie sprawę z tego że za lekko ponad tydzień będą święta:) ja zawsze przed świętami Bożego Narodzenia trochę przewartosciowuję swoje życie, wychodzę z tego owczego pędu i zastanawiam się nad życiem, sobą... Ten rok pokazał mi wiele złych stron życia, wiele się nauczyłam. Z tego wszystkiego co przeżyłam, zdałam sobie sprawę że najważniejsze jest zdrowie i rodzina. Nigdy już nie dopuszczę do tego żeby coś innego było na pierwszym miejscu. 


Przechodząc do modowego sedna tego posta, a mianowicie mojego wymarzonego kamelowego płaszcza, (który wymarzyłam sobie juz we wrześniu ) to, ta dam!!! Jest!!!Wymarzony, wyczekany, świetnie uszyty, z wełny przez co jest naprawdę ciepły, oraz co najważniejsze DŁUGOŚĆ DOPASOWANA DO MOJEGO WZROSTU - we wszystkich innych (krótszych) po prostu czułam się jakby były na mnie za małe, za krótkie itp. Ten płaszcz to Rolls Royce wśród wszystkich moich okryć wierzchnich ;P podejrzewam że jego krój wzorowany jest na jednym z płaszczy Michaela Korsa który widziałam jakiś czas temu w Polskiej Grazii ( ale nie było podanego modelu) po prostu go uwielbiam i chodzę w nim non stop, dlatego najbliższych kilka postów będzie z nim w roli głównej:) już planuję zakup wersji czarnej (być może na wyprzedażach?) z tą długością na pewno się nie rozstanę:) 

Co do oprawy to niedawno jeszcze zapuszczałam grzywkę, czego efektem jest to co obecnie mam na głowie czyli coś w stylu Farrah Fawcett z Aniołków Charliego w bardziej spłaszczonej wersji (lol) do tego moja ukochana matowa szminka Bourjois i tworzy się to co lubię, czyli piękna klasyka<3
Muzycznie dziś spot reklamowy marki TOUS jestem nim zauroczona! Cała fabuła jest genialna! Zdjęcia są świetne. Zawsze uważałam tą markę za odrobinę infantylną ale i bardzo drogą, ( a tym samym skierowana do dojrzalszych kobiet)widać że tym spotem, chcą zainteresować ofertą młodsze pokolenia i szczerze mówiąc ja to kupuję! :D mój ulubiony moment? - Obiad u rodziców, wtedy gdy ojciec patrzy na córeczkę i widzi małą dziewczynkę, a patrząc na Willa Chitty'ego widzi starego dziadka! Super zagrane hahaha, kto nie widział polecam - ja uwielbiam śpiewać tą piosenkę z moją córeczką Alą - świetnie się przy tym bawimy:)
Miłego weekendu!


Szukam ostatnio porządnej pracy, jak tylko ją znajdę, muszę kupić laptopa, żeby być na bierząco z Waszymi blogami, bo wiem, że je troszkę zaniedbuję (nie jestem w stanie długo siedzieć przy komputerze stacjonarnym, nie mam nawet często takiej możliwości - na komputer zrzucam tylko zdjęcia i je obrabiam, reszta dzieje się na moim telefonie) dlatego moim życzeniem od Mikołaja jest nowa praca:) 












 


PH - Aleksandra Franiewska EDIT - Ja/Me

I WEAR:

Camel Coat / Kamelowy płaszcz - MANGO
Booties / Sztyblety - Topshop Destructed jeans / Zniszczone dżinsy - Gap
Jumper / Golf - F&F
Bag / Torba - Zara



poniedziałek, 20 października 2014

Outfits: Somethig Good

 Witajcie! Po tygodniowej przerwie wracam z postem outfitowym ;) Ogólnie nie lubię zaczynać pisania posta od tego dlaczego nic nie dodawałam...bla bla bla... wiadomo - brak czasu.
Chciałam Wam podziękować ża to że wpadacie tu czasem, i że coś tam zawsze napiszecie :) To dla mnie bardzo ważne, miłe, i dziękuję Wam za to, że o mnie pamiętacie ;*
Rok adademicki się zaczął u mnie w zeszłym togodniu, tym samym rozpoczął się "wyścig szczurów" - nie znoszę tego określenia, jednocześnie jest to jedyne które idealnie pasuje do atmosfery studiowania w Warszawie... :/ (wiem że nie tylko tam) Masa "cheat chat'ów"  czyli, jakby to określić:
 "hej, co u Ciebie? ale tak naprawdę mam to w dupie" mnie przeraża...  Dziękuję Bogu, losowi... whatever, za to, że mam swoją najlepszą przyjaciółkę, która w tej przyjażni nie oczekuje korzyści (choć czasem mam do siebie wyrzuty że więcej korzyści mam ja - bo robi mi zdjęcia itp...) - Olę :) Na studiach przetarło się przez sito wiele "koleżanek" ale pozostała jedna. Takie rzeczy docenia się dopiero jak dostanie się w dupę. No i dostałyśmy chyba obie, bo przenieśli nas do innej grupy, z takiej, która wydawała się już nawet zgrana, ale tak to bywa, mówiąć krócej - trafiłyśmy gorzej... :/ 

Kate Bush w piosence Cloudbusting śpiewa:  "Ooh. I Just know that something good is gonna happen. And I don't know when" mam ostatnio takie poczucie, że nie wiem jaką drogą mam iść... nic nie jestem w stanie przewidzieć. Frustruje mnie to. 
Myślę o założeniu swojej firmy, jednocześnie było by to coś odległego od tego czego uczę sie teraz, odległe od mojego wykształcenia. Myślimy z Olą nad tym, żeby wybrać się w przyszłym roku na zarządzanie (podyplomowe), ja mam w planach jeszcze kurs fotografii, i chyba najpierw muszę tego spróbować, myślę że wtedy wiele moich "zapędów" może się wyjaśnić. Bo jeśli człowiek się nie rozwija, nie szuka... to skąd ma wiedzieć czy coś jest dla niego dobre? Ja trochę ugrzązłam na tej kosmetologii, a po ostatnim zjeździec - żałuję, że w ogóle poszłam na tą "magisterkę"... Ale jak to mówią..."człowiek uczy się przez całe życie" :) Na swoich błędach - najlepiej.

Piosenka Cloudbusting - Kate Bush to kelejny "antyk" z lat 80' - jego Remake wydali w 2008 Utah Saints - pod tytułem Something Good - jest trochę hardcore'owy ;P ale lubię Utah Saints głównie za ich klubowe korzenie:) uwielbiam muzykę klubową za to, że czerpie wiele dobrego z dawnych dekad, takich przykładów jak ten wyżej mogłabym mnożyć. Re-make'i są powszechne i czasem się udają a czasem nie, ja uważam że ten jest udany;) 

 Tę parę czarnych szpilek kupiłam w Nine West dawno dawno temu przed maturami na przecenie - rzecz jasna NA matury ;) służą mi do tej pory, są takie ponadczasowe <3


Grey Sweater - F&F Tesco (New) // Black jacket - Gap (2010) // Beige Pants - Ralph Lauren Polo (2011) // Bag - Ochnik (2011) // Classic Heels - Nine West (2008) Sunnies - Zara (2014)
PHOTOS: Aleksandra Franiewska / Me EDIT: Me / Ja 

niedziela, 5 października 2014

Outfits: Running Up That Hill x Off The Wall



Kate Bush - Running Up That Hill. Czytając wywiady z Johnnym Deepem, dziennikarze zawsze podkreślają że jest on "starej daty", "urodził się nie w tej epoce", "jest staroświecki"... Może ta staroświeckość to zwyczajna niechęć do zmian? A może to swego rodzaju rodzaj wrażliwości? który w dzisiejszych czasach, w których wszystko powinno być szybko i teraz, na "raz", jest dość unikalną cechą? Najfajniejszy cytat który ostatnio przeczytałam na temat "staroświeckiego" Johnnego to ten, który powiedział o nim Tim Burton: " JEST UPARCIE WIERNY SOBIE. ROZWIJA SIĘ, ALE TAK NAPRAWDĘ NIGDY NIE ZMIENIA".

cytat tak trafny że mogłabym go przypisać do siebie m.in do mojego postrzegania stylu. "Ciągle się zmienia, jednocześnie pozostając taki sam..." do takiego wniosku doszłam ostatnio, podczas przeglądania starych wycinków z gazet, a mianowicie rzeczy które "wpadną mi w oko". Ogólnie nie lubię słowa"styl" myślę że jest trochę na wyrost, i często jest nadużywane. Zakładając tego bloga nie miałam pojęcia o stylu... Nie wiedziałam jak go się definiuje, gdzie się go szuka... Nie umiałam określić też swojego, oraz w ogóle stwierdzić, czy go mam. Otóż, po tych wszystkich latach doszłam do kilku wniosków: na przykład do tego że stylu nie można się nauczyć, to coś, co się ma głęboko w sobie, można udawać kogoś kim się nie jest...ale nie zrobi to z nas bardziej stylowych... Posiadanie własnego stylu jest jak posiadanie własnej niepowtarzalnej duszy, nie chodzi mi o oryginalność, ani o to że gdy będę mieć wszystko co jest hot w danym sezonie to będę"stylowa" - tak też nie będzie.Obecnie określam styl jako coś nie namacalnego..., pewnie teraz uważacie że zwariowałam... Wracając do tego cytatu o Johnym, i do tych wycinków z gazet: przeglądając je (a były tam stare egzemplarze i nowe , sprzed kilku miesięcy) stwierdziłam, że ciągle podobają mi się podobne rzeczy, na przestrzeni kilku lat, wybrałam bardzo podobne do siebie, egzmeplarze, moje wybory nie zmieniały się bo "to Było modne a tamto już nie... Myślę że to jest właśnie styl... Jeśli czymś się zachwycasz, i nie przerwanie, zachwycasz się tym, nawet po kilku latach, to znaczy że to jest to, to jest w Twoim stylu, ma to "coś" , a to "coś" to właśnie styl, który tak ciężko jest zdefiniować, ja myślę że nawet będąc starą babcią, będę uwielbiać skórzane kurtki, bo totalnie (i teraz ten cytat, którego nie lubię) "są w moim stylu". A co z osobami które nie wiedzą co im się podoba? - muszą szukać, próbować, testować, przymierzać, oglądać, inspirować się. Czy wiecie, że TEN TELEDYSK KATE BUSH ma prawie 30 lat?????? Powstał 4 lata przed moimi narodzinami, a piosenką "Running Up Tha Hill" towarzyszyła mi gdy dorastałam, a to, gdy byłam małą dziewczynką, mając starszą o 15 lat siostrę, byłam obeznana ze wszystkimi hitami z tamtych czasów;) później przypomniałam sobie o niej oglądając na fashion.tv (moja mekka inspiracji muzycznych) i tak towarzyszy mi do dziś. Prawda że jest stylowa? Układ tańca nowoczesnego wykonany w nim, jest moim zdaniem bardzo nowatorski, jak na tamte czasy - 30lat temu! Ogólnie bardzo lubię muzykę lat 80 i w tym przypadku jestem naprawdę"staroświecka"... Zupełnie jak Johnny... ;)
LEATHER - ZARA(2012) / GREY TEE - GAP(2013) / BLACK LEGGINGS - GAP(2010) / BAG - DEICHMANN(2011) / SLIP ON'S - VANS MEN's(2014) / RED LIPSTICK - YSL





PH: Aleksandra Franiewska EDIT: JA


piątek, 26 września 2014

Style: My Fall Must (WANT) Have's

 
 Nie lubię określenia "Must have" - bo czuję wtedy że moda mi coś NAKAZUJE - wolę zdecydowanie określenie WANT - chcieć. Jeśli ktoś ma mi dyktować co powinnam sobie kupić na dany sezon a to, mi się nie podoba, po prostu nie dam się przekonać, nie sugeruję się tym, czy nosi to taka gwiazda, lub czy naczelna Vogue uznała to za ekhm... Must have... irytują mnie takie nagłówki w gazetach, w portalach, czy na blogach... To słowo sprawia że wszyscy zaczynamy chcieć tego samego i sugerujemy się tym co podstawią nam pod nos. Wiem że moje "wantsy" to nic odkrywczego, nic mega oryginalnego, po prostu czysta klasyka i basic. Selektywnie i po trochu kompletuję swoją szafę na jesień i te egzemplarze które Wam dziś prezentuję trafią do niej na 100% - tak więc: Kamelowy płaszcz, podarte dżinsy (to już moja czwarta para, jasnych jeszcze nie mam), klasyczne czarne dżinsy, męski luźny sweter w kolorze szarym (miałam kiedyś już jeden taki ale go zajechałam na maksa;P) oraz krótkie botki w szpic<3

Mango Coat/Płaszcz Mango - HERE Topshop Booties/Botki Topshop - HERE Gap Destructed Jeans/Zniszczone Klasyczne czarne dżinsy Gap - HERE Destructed Boyfriend Jeans/Zniszczone boyfriendy - HERE Men's Classic Sweater/Męski klasyczny szary sweter - HERE


piątek, 5 września 2014

Outfits: It's only Black and White




Dziś będzie trochę monochromatycznie bo tak jak zapowiedziałam na facebooku zdjęcia "odkopane" z mojego dysku, robione były dawno, prawie cztery miesiące temu...dlaczego ich nie publikowałam? Podczas oglądania ich na monitorze komputera, zapaliła mi się w głowie czerwona lampka, lampka z napisem " nadwaga" . Było mi trochę wstyd je pokazywać, tym bardziej że ja po prostu już tak mam, że poszerzam się ubraniami, zakrywam, nie modeluje swojego ciała , a wiem, że powinnam, bo nie ważę już tyle co dawno dawno temu, a nadal wybieram takie ubrania jak kiedyś, kiedy ważyłam 20 kg mniej... Ogólnie takie rzeczy do mnie nie docierają, bo ja w ogóle nie dostrzegam u siebie, że czegoś tu i tam jest za dużo, wynika to chyba z ogólnej samo akceptacji, nikt nigdy mi nie dokuczał z tego powodu, ja sama pomimo ze RAZ byłam na diecie (nie dlatego że chcialam schudnąć, tylko raczej ujędrnić cialo i zbudować miesnie), to zawsze byłam w dobrej formie i moja waga nigdy nie przekraczała tej czerwonej linii z napisem "Overweight" . Od założenia bloga schudłam i przytyłam chyba 20kg łącznie. Te zdjęcia pokazały mi że jest serio źle i że już nie jest to kwestia tylko 5 kg. Moje problemy z wagą zaczęły się po ciąży, i trwają do dziś. Co prawda lato jest zawsze miesiącem bardziej aktywnym pod względem ruchu, sportu. Od czerwca powiedziałam STOP, obecnie, nie mogę pochwalić się jakimiś wspaniałymi efektami, nie poszłam do dietetyka, nie robię ćwiczeń z Chodakowską ( ups) jedyne to, co zaczęłam robić, to bardziej przyglądać się temu co jem, nie umiem jeść tylko zdrowego jedzenia, zwłaszcza że mam w domu super kucharza ;) Wiem że częstym błędem kobiet jest po prostu głodzenie, wiem, że nie jest, to żaden sposób ... Miałam na studiach dietetykę, i coś nie coś o tym wiem. Ale w moim przypadku górę bierze lenistwo,no i to, że zajadam stres. Chciałabym należeć do tych osób które, gdy się stresują po prostu nie jedzą, ja mam na odwrót, moja mama ma tak samo... Najgorsze są następstwa takich zachowań, mam na myśli bulimię. Dzięki Bogu, w moim przypadku nie doszło do takiego stanu. Ale sama kontrola nad jedzeniem wymaga ode mnie mnóstwa siły i ciągłej motywacji! To jest chyba najtrudniejsze! I chyba każda osoba która wie co to odchudzanie, przyzna mi rację. Od czerwca ubyło mi 3 kg. Chciałabym zgubić ( co to za słowo!) jeszcze jakieś 10kg i byłabym bardzo szczęśliwa:) być może za rok, napiszę Wam że mi się to, udało, chciałabym żeby tak było. A przynajmniej żeby waga już nie szła w górę. Być może cześć z Was zrozumie mój problem, być może część nie, dla tych co nie zrozumieją napiszę że moja waga wyjściowa to było 83 kg przy wzroście 175cm (według skali BMI jest to nadwaga) dla ciekawości napiszę także, że tyle kg ważyłam cztery lata temu w 9 miesiącu ciąży... Także jest co przeżywać... Niestety.

Zawsze najtrudniej jest mi dobrać muzykę do posta, chyba dlatego że płynie z niej znacznie więcej emocji niż z moich wpisów... ta piosenka jest dla mnie mega emocjonalna - ja po prostu kocham głos i piosenki Artura. Choć na zdjęciach mam poker face (muszę się tego oduczyć) to w środku emocje są, zawsze.

Zdjęcia: Paulina Bagłaj edytowane przeze mnie:)


środa, 13 sierpnia 2014

Outfits: Bohemian Booties and Oversize Vest



Styl kowbojski, boho czy niczym z Amerykańskiego filmu drogi, w naszym klimacie pożądany jest zwłaszcza latem. Co go charakteryzuje? Łagodne kolory, błękity, beże i biele, wszystko co za bardzo nie przyciąga promieni słonecznych ( a jak wiadomo, ciemne tkaniny właśnie je przyciągają). Łączenie różnych rodzajów tkanin, jak tutaj zamszu (botki) z jasnym dżinsem ( kamizelka i szorty) jest jak najbardziej wskazane. Pamiętacie styl topowych boho girls - Siennę Miller, Rachel Zoe czy Vanessę Hudgens? Ich zestawy polegają na łączeniu delikatnych, zwiewnych tkanin, (luźne sukienki, oversizowe koszulki) ciężkimi butami czy skórzanymi ramoneskami lub dzinsowymi kamizelkami. Moim zdaniem ten styl nigdy się nie znudzi, przynajmniej mi. 
Zestawy, w których nie ma nic czarnego są rzadkością w mojej codziennej rzeczywistości, ale ten, sprawia że nawet nie miałam ochoty na dodawanie tu czegoś w kolorze czarnym. Bo dobrze się w nim czułam. Co do piosenki, napiszę że słuchając jej pierwszy raz, myślałam że trafiłam na jakiś antyk z epoki dzieci kwiatów bo jest tak autentyczna i cudownie oddaje klimat amerykańskich lat 60. Ale jest to piosenka twórcy żyjącego w naszych czasach!Zespól nosi nazwę Paul Cary. W Internecie jest mało informacji na ich temat- zespół ma swoją stronę na Facebooku, i traktowałam ją jako główne źródło informacji, widac że w Europie mało kto o nich słyszał. W Ameryce styl muzyki który tworzą, nazywany jest Garage Rock - czyli rock garażowy - wiecie o czym mówię prawda? Ekipy zbierające się w garażach i tworzące tam swoją muzykę, w stanach wielu muzyków tak właśnie zaczynało. Uważam że zespół jest mega autentyczny i podsyłam Wam linka do ich strony na fb - Paul Cary - Fan Page



PH. by
Cowboy booties - DV by Dolce Vita(2012)/ Destructed shorts - F&F (2012) / Tee - Mango Basic (2013) / Denim Vest - Gap ( sale) Sunglasses -F&F (2014)


niedziela, 30 marca 2014

Outfits: Dark Side Of The Moon

Cześć! Jak się czujecie w tak piękny weekend? Ja właśnie wracam pociągiem z Warszawy z uczelni i piszę tego posta. Jestem padnięta, przez tą zmianę czasu. Szkoda że trzeba krócej spać, ale za to, dzień będzie dłuższy:)
Dziś secik z przed kilku dni, kiedy miałam jeszcze fazę na nie wyróżnianie się z tłumu ;) mam tak kilka dni w miesiącu - zawsze... Być może jest to związane z hormonami:P może z PMS? :) (LOL)
Pisałam już o tym wiele razy, że tak mam - że nosiłabym wszystko czarne od stóp do głów...
Następny outfit będzie bardziej kolorowy:) obiecuję:P
Jacket/Kurtka - EDC by Esprit from.Zalando
Shirt/Koszula - Zara
Leggings/Leggi - GAP
Shoes/Buty - Hego's
Sunglasses/Oksy - Zara
Bag/Torba - Ochnik
You can translate this post with Google ( bottom of the page)

PH by my friend Ola:):):) / Zdjęcia zrobiła Ola:) na jednej z moich ulubionych uliczek - Kapitulnej

środa, 31 lipca 2013

Flower Mirrored Print



Hej, hej, hej! Wreszcie dodaję coś nowego! Przyznam że miałam trochę pracy i obowiązków w zeszłym tygodniu. Zostałam świadkiem bierzmowania mojego młodszego brata, oraz odbyły się także chrzciny mojego siostrzeńca. W ciągu trzech dni byłam 3 x w kościele na mszy...u spowiedzi itd... "ostatni raz u spowiedzi byłam...8 lat temu :/" heh... Katolik wierzący, nie praktykujący... Tak bym siebie nazwała. Jednak przeżycie było super, wszystko jak to w mojej rodzinie bywa działo się "na wariackich papierach" ale wyszłam z tego cało ;)

Co do tego co dziś prezentuję, no nie napracowałam się... Zwykły zwyklak, tak można by go nazwać, nowością jest piękny top-bluza w print kwiatowo-lustrzany! Kupiony za 70% mniej w Zarze :) Do tego klasyczne leggi, i czarne baletki. W zeszłym tygodniu tyle razy chodziłam na szpilkach ,że nie tknę ich chyba przez dobry ...tydzień! :D ! Następny post postaram się dodać w wyższych butach, jak moje stopy na to pozwolą...

Dodaję także utwór chase and status, który jest przy mnie od ostatnich dni, mój brat zaraził mnie nim, gdy zobaczyłam jak montuje go do swojego filmu który nagrał wraz z kolegami, jak jeździ na rolkach. Lubię takie energetyczne beat'y:) Chciałam także podziękować abnormal za nominację bloga do Versalite Blogger Award:) postaram się nominować i odpowiedzieć na pytania w ciągu kilku najbliższych dni:)
Miłego dnia!




I wearing:
 
mirrored flower print top/ top z lostrzanym odbiciem kwiatów - zara w&b (sale%)
 
sunnies/oksy - zara
 
pants/spodnie -gap(2010)
 
ballets/baletki - benetton(2010)