Pokazywanie postów oznaczonych etykietą valentina valentino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą valentina valentino. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Cosmetics and Reviews: Essie Too Too Hot and Valentina EDP

 Hello. Przyrzekłam sobie że nie będę narzekać na pogodę... każdy teraz narzeka na pogodę...ja też. Ale teraz nie będę. Popadłam trochę w blogowy marazm, nie dodaję postów... prawie nie robię zdjęć... co prawda mam sporo innych ważnych dla mnie zajęć, ale zawsze jakoś udawało mi się coś dodać...teraz trochę odpuszczam chyba... ale też kilka sytuacji związanych z blogiem doprowadziło do tego, że nie mam trochę sił... Chyba każdego to dopada co? W takich sytuacjach zawsze powtarzam sobie "zepnij doopę, wszystko będzie dobrze, idź do przodu" ale ostatnio naprawdę te myśli sprawiają że jest tylko gorzej. Wrzesień będzie dla mnie bardzo męczącym miesiącem muszę zdecydować jaki wybrać temat pracy magisterskiej, a to wcale nie jest takie proste jak sie wydaje... Od tego zależy wiele czynników no i jeszcze to, że czeka mnie sesja wrześniowa i dwa ciężkie egzaminy... Jeśli je poprawię będzie ok, jeśli nie, zapewne nie dostanę tematu pracy mgr takiego jaki bym chciała bo to, zależy od średniej. Do tego jeszcze, problemy z zakresu rodzicielstwa, partnerstwa, finansów, i zawodu. Ale o tym nie będę już się rozpisywać bo będę musiała po raz trzeci zmienić nazwę bloga...LOL. A tak wracając (całkowicie przypadkowo) do clue tego posta czyli do nowości z Douglasa to napiszę że, ten kolor lakieru Essie stał się już moim ulubionym - jeśli szukacie czerwonego lakieru to polecam Wam ten odcień jest tak mega kobiecy że jednocześnie w ogóle mi nie przeszkadza ze mam go na paznokciach ( a zazwyczaj tak miałam z czerwonymi lakierami bo wyglądały chamsko) ten nie jest "rażący" jest nasycony tak w sam raz. Ostatnio moje paznokcie są w znacznie lepszej formie niż jeszcze parę miesięcy temu, dlatego też szaleje z malowaniem na całego! A TA CZERWIEŃ IDEALNIE KOMPONUJE SIĘ Z SZARYM SWETREM <3 Perfumy Valentina - Valentino już publikowałam na blogu rok temu,gdy kupiłam pierwsza buteleczkę 30ml, teraz przyszedl czas na 50ml, bo po prostu KOCHAM TEN ZAPACH, nie jestem stała w noszeniu zapachów, zawsze podziwiałam osoby które, potrafią znaleźć" ten jedyny" i nosić go On and On - ciągle. Ja właśnie taki znalazłam (rok temu) jest dla mnie jak druga skóra. I pomimo jest bardzo klasyczny i kobiecy to ma w sobie coś tajemniczego i zbuntowanego - tak okreslilabym charakter tych perfum. Całkiem podobny do mojego:)




poniedziałek, 30 września 2013

BEAUTY: Chill with my new Valentina scent and Essie's Fall For The Twill Of It



Hejka kochani! 
Zapuściłam trochę blog, wasze też. Przepraszam. Czasem mam taki kiepski nastrój, i wtedy w ogóle nie loguję się na bloggera, ale to nie znaczy że nie jestem ciekawa co tam u Was słychać:) Od dwóch tygodni choruję, robię badania, załatwiam papiery do szkoły, na studia. Bardzo chciałam się trochę ponudzić i udało mi się! Zrobiłam dla Was trochę fotek mojego nowego zapachu Valentina od Valentino - od którego jestem uzależniona! (zdarzało mi sie to tylko z perfumami męskimi, ...ach ten Goodlife Davidoffa <3) No i najnowszy kolor z kolekcji lakierów Essie - For The Twill Of It - jest piękny!!! Magiczny, metaliczny, chłodny, ciepły, niejednoznaczny! po prostu cudo! Wiem że coś w podobie miał Chanel w zeszłym sezonie (Peridot) ale ten jest chyba jeszcze lepszy! przez połączenie zieleni i fioletu<3 Na koniec moje zdjęcie w piżamie (sorry:P) no jak chorować to stylowo, nie?:P ;) (kratka, róż) Buźka!

//

I want present my new photos of Valentina scent (love) , my new purchase from net, and Essie's new colour from fall collection - For the twill of it, big love for these ambiguous shade! and my last photos in Pj's :P( I'm little sick, but stylish;):P ) <joke>