No i stało się! od tygodnia jestem posiadaczką butów typu sneakers, high top czy jak tam je jeszcze zwą.
Moje są z Pull & Bear, przyznaję że odkąd je zobaczyłam od razu zapragnęłam je mieć, jedyne z butów tego typu które mi się podobały to oryginały od Isabel Marant kosztujące prawie 2000 w wersji czerwonej, lecz nie mam w sobie tyle determinacji żeby składać na buty przez pół roku, i jeszcze nie mieć gwarancji że je dostanę (praktycznie wszystkie są regularnie wyprzedawane).
Szorty z Zary TRF, są typu a'la bieliźniane i zamierzam je nosić ze sneakersami, ale i z klapkami, balerinami(już przetestowane) oraz mokasynami :P są leciutkie i delikatne. W wolnych chwilach pracuje nad opalenizną moich bladych jak ściana nóg, dlatego na dniach powinien pojawić się jakiś secik:)

