Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dungarees. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dungarees. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 czerwca 2015

Inspirations - One pieces and dungarees

Witam Was po dłuższej przerwie :) W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam to, co od juz roku właściwie bardzo mnie interesuje a mianowicie - kombinezony. Długie, krótkie, dżinsowe, "jedwabne", lub bawełniane, jest tego cała masa. A Polki, w tym sezonie przekonują sie do nich coraz bardziej! Skąd to wiem? Wystarczy spojrzeć na ulice, na blogi (o gazetach to juz nawet nie wspominam), juz nie jest obciachem założyć ogrodniczki, bo to jest po prostu trendy.
Kombinezony krótkie - idealne na sezon letni, moje serce skradł ten błękitny, i mam zamiar go sobie kupić :) choc zastanawiam sie tez nad takim samym w wersji czerwonej :)
Kombinezony - "ogrodniczki"  takich mam dwie pary, choc żadne nie sa tak jak bym chciała w wersji oversize jak te pierwsze, być moze na wyprzedażach zapoluje na coś podobnego.

Jak pewnie zauważyliście, zmienił sie troszkę wygląd bloga, pracowałam nad tym przez ostatni czas, z cudowną dziewczyna o imieniu Melissa, nasza burza mózgów, i jej mega zdolności graficzne, oraz kreatywność jakiej mi czasami brakuje, zaowocowały tym, jak teraz wyglada moj blog, jestem z niego w 100% zadowolona i nareszcie mogę zając się publikacja postów dla Was:) 

Wszystkie zdjecia pochodzą ze strony zalando.pl

wtorek, 11 listopada 2014

Outfits: Beige, Black and White


Ostatnio wkraczam chyba na inne poziomy swojej świadomości, pomimo że jesień jest szara i ponura, postrzegam ją jako bardzo tajemniczą i magiczną, podoba mi się nawet bardziej niż lato. Temperatury są nawet przyjemne, można by rzec. Pod względem modowym jesień jest moją ulubioną porą roku(pewnie czytaliście już o tym milion razy na innych blogach, i chyba raz na moim:)

Zazwyczaj mam tak z zakupami że rzeczy nad którymi najdłużej rozmyślam (czy kupić) okazują się później naj wygodnieszymi, naj trwalszymi, najczęściej przeze mnie zakladanymi, wtedy nawet jeśli kosztowały trochę więcej nie pluję sobie w brodę, że pieniądze poszły na marne. Takiego ekonomicznego podejścia do mody nauczyła mnie starsza siostra. Lepiej mieć mniej rzeczy ale lepszej jakości.
Mój płaszcz z Free People kupiłam trzy lata temu za śmieszną kwotę, na wyprzedaży. Pojawiał się już kilka razy tutaj, ale jeszcze nigdy w tej drugiej (krótkiej) wersji, bo ten płaszcz jest taki właśnie"unikalny" - można zrobić z niego krótką kurteczkę lub nosić jako płaszcz. Wersja "short" jest dość odważna jeśli ma sie na sobie obcisłe spodnie;) "po fakcie" (zdjęciach) stwierdziłam że będę ją nosić na wiosnę z długimi swetrami, bo wersja krótka jest zdecydowanie zbyt krótka. Zresztą wersja dluga też nie jest nazbyt dluga jak do mojego wzrostu. Ale powiem Wam nieśmiało że już jakiś czas temu znalazłam swój idealny płaszcz na jesień;) za kilka postów się o nim dowiecie:)
W jednym z felietonów Pauliny Młynarskiej w którym pisze o szpilkach Celine kupionych w Paryżu i które służyły jej kopę lat, przeczytałam taką mądra rzecz o stylu francuzek: "Zawsze miej na sobie coś pięknego, coś starego i coś, co do tego nie pasuje" - nie wymuszona elegancja to coś co bardzo pasuje mi do stylu francuzek. One zawsze ubiorą się tak, jakby się za bardzo nie starały, a zawsze wychodzi im świetnie, za to właśnie je podziwiam. Nigdy nie wyglądają na "zrobione" co Polkom moim zdaniem często się zdarza, przez co nie wyglądają (w przeciwieństwie do francuzek) naturalnie.
Czary Mary i tak, z płaszcza średniej długości robi się krótka kurtka-żakiet.
Camel Coat - Free People (2011) // White Crop Top - Zara Trf (2013) // Black Dungarees - Stradivarius (2014) Bracelets - DIY (2012) // Gold bracelet - No name(2014) // Bag - Ochnik (2012) Sunnies - Zara (2014) Booties - Zara(2012)
PHOTOS - Aleksandra Franiewska EDIT - Me/Ja